Petersburg Jaromir Nohavica

Usiadłczarny mrok
Nadachach Petersburga Wszystko wkurza mnie
Zzabłąkanym psem Ostatnią kromkę dzielę Skórkę wypluł mięsa chce

KsiążęIgor
Dziśbierze mą kobietę Nad szklanką wódki
Wrosyjską gram ruletę Kruk złowieszczy
Nadachach Petersburga Diabli nadali go

Naddachami
Chmuraptaków ślepych W świetle krwawych zórz Moją duszę
Wichergna po stepie
Graskończona już

Choćżal umierać
Choćsmutek niewymowny Wszystko z powodu Nadieżdy Iwanowny
Tapani winna
Żejutro o poranku
Dziuręw skroni będę miał


Oceń to opracowanie
Ocena czytelników: Fatalny 5 głosów
Kontrybucje:
zbyszkoo
zbyszkoo
anonim