0
0

Historia Powodów Rozpijania Się Narodu Krzysztof Daukszewicz

Tekst piosenki i chwyty na gitarę

  • Chwyty na gitarę Początkujący Tonacja F
    2 ulubione
C F
FZacny człowiek pradziad mój, który przeżył tu lat pCarę
Cały ziemski żywot swój spędC7ził bijąc się wciąż z caFrem
Ciagle tylko szable w dłoń, jak mawiała nasza niB ania:
W domu rzadko Panicz Cbył, bC7o się szlajał po powstaFniach
Ale kiedy czasem wpadł mówił cud, że jeszcze żyjB ę 
Potem do kredensu szeFdł i do C7rana dawał w szyjFę
C7Stąd i okoliczny lud też wypijał wódki wF bród

C7 F
FA z kolei dziadek mój, to się chował po jałoCwcach
Skąd granatem w każda noc rzucał wciąż do hitlerowca
Co dzień tylko broń za pas i nie było w domu chłopa
Jak mawiała niania nam: Pan się szlaja po okopach

Ale kiedy czasem wpadł szepnął cud, że jeszcze żyję
Potem do piwnicy szedł i do rana dawał w szyję
Stad i okoliczny lud tez wypijał wódki w bród

Za to ojciec dobry mój, chociaż zderzył się z urzędem
Tak do wuja mówił: Ja przez komunę pić nie będę
I być może z racji tej, nie wykluczam, Boże mój
Chociaż ojciec trzeźwym był to się strasznie rozpił wuj

Tylko kiedy do nas wpadł szeptał cud, że jeszcze żyje
Potem ojca kartki brał i przez partię dawał w szyję
Stąd i okoliczny lud też wypijał wódki w bród

Potem mnie dopadło też, żeby pić na własnych śmieciach
Lecz nieszczęściem moim jest, że się ustrój wziął rozleciał
Ale przestać nie mam jak, więc do kumpli i sumienia
Mówię przyszedł wreszcie czas, żeby pić z przyzwyczajenia

Za to pointa gorzko brzmi, że najgorzej dla narodu
Kiedy przestać nie ma jak, choć nie widać już powodów
Stąd i okoliczny lud wciąż wypija wódki w bród

Oceń to opracowanie
Ocena czytelników: Dobry 1 głos
Kontrybucje:
Redakcja
Redakcja
Tasza
Tasza
anonim