0
0

Obława II Jacek Kaczmarski

Tekst piosenki i chwyty na gitarę

  • Chwyty na gitarę Średni
    23 ulubione
1. Obce leasy przebiCegam, serce szCarpie H7mi krteań,
nie ze streachu - z wściekłCości, H7z rozpeaczy.
Ślad po wailczych gromCadach mchy pokrCyły Ei daarń,
niedobaitki los ciCerpią Esobaaczy.
Z gąszczu żH7aden kudłaty pysk nie wCyjrzy na krok,
w ślepiach H7obłęd, lęk, chcCiwość, lub zdrH7ada.
Na otwaartych przestrzeniach dawno znaikł wilczy trop,
wilk wie daobrze, czym pCachnie zagłH7ada.

Słyszę wcieąż i uszom nie wiaerzę,
lecz potwFisierdza co krok wszystko H7mi:
zwierzem jeesteś i żyjesz jak zwiaerzę,
lecz nie wCilki, nie wH7ilki już wey! C  e 

2. Myśli breat, że bezpiCeczny, skoro schrConił sH7ię w leas,
lecz go śceiga nie BCóg - ścH7iga człeowiek.
Śmigieł śwaist nad głowCami, grad pocCisków Ei wrzaask,
co wyraywa źrenCice spEod paowiek.
Strzelców twH7arze pijane w drzew korConach znad luf,
wrzący dH7eszcz wystrzelConych ładH7unków.
To już niae polowanie, nie obłaawa, nie łów!
To planaowe niszczCenie gatH7unku!

Z rąk w mundeurach, z helikoptaerów
maszyFisnowa broń wbija we łH7by
czarne keule i wrzask oficaerów:
wy nie wCilki, nie wH7ilki już wey! C  e 


3. Kto nie peopadł w szalCeństwo, kto nie pCoszedł pH7od strzeał,
jeszcze bieegnie, klCucząc H7po neorach,
lecz już niae ma kryjCówek, które miCał, ktEóre znaał,
wszędzie wściaekła wywCęszy gEo sfaora.
I pomH7yśleć, że kiedyś ją traktCował jak łup,
który niH7ewart wCilczych był kłH7ów.
Dziś krewniaaka swym panom zawlaoką do stóp,
lub rozszaarpią na rCozkaz bez słH7ów.

Bo kto bieegnie - zginie dziś w biaegu,
a kto sFistanął - padnie gdzie stH7ał!
Krwią w paneice piszemy na śniaegu:
my nie wCilki, my miH7ęso na strzeał! C  e 


4. Ten skoweycze trafiCony, tamten skComli nH7a wzneak.
Cóż ja seam? Nic tu zrCobić nH7ie meogę.
Niech się zdaarzy, co mCusi się zdCarzyć Ei taak,
kiedy paocisk zabiCegnie mEi draogę.
Starą rH7anę na karku rozszarpCuje do krwi,
ale pH7óki wilk krwCawi - wilk żH7yw!
Więc to jaeszcze nie śmierć - śmierć ostrzaejsze ma kły!
Nie mój trayumf, lecz zwyciCęstwo - nie H7ich!

Na nic skeowyt we wrzawie i skaarga.
Póki w Fisżyłach starczy mi krwH7i,
pierwszy breatu skoczę do gaardła,
gdy zawCyje - nie wH7ilki już mey! C  e 


Oceń to opracowanie
Ocena czytelników: Niczego sobie+ 4 głosy
Kontrybucje:
jastrzef
jastrzef