Hamburg Krzysztof Daukszewicz
Tekst piosenki i chwyty na gitarę
-
[1] Chwyty na gitarę Średni Tonacja H1 ulubiony
Proszę
Dwa mi
Port naj
w czasie
Czy ktoś
Przewo
Ale
Gdzie sprze
Bo i
A tu
I ta
Tu się
Tu się
Tu się
Tu się
Mnie nieste
Los podrzucił raz książkę o życiu znanego ar
Który
To miał
Ów pan
Żeby potem do rana, do świtu się pięknie za
Ale w kraju żył takim, gdzie
Mnie pie
Tak więc
Moim
Z oddali ten
Pa
Prze
I
Pachnące nie
Ich
Więc z
A
O żesz ty
I
„Hej
Ulotki do
Na
Więc
A
Ein, zwei,
Ludzie jakie one wszystkie
Takie pełne, nalane jak dobre kuflowe z
Każda z nich jak rumiany bo
Aż ro
Więc dosiadam do stołu z tą
Aż się
Ein, zwei,
Wychodzę,
Już
A
Więc,
Siedzą przy
I
„
Raz, dwa, trzy
Pojedziesz do Niemiec i przekonasz
Co to jest robota, co rodzinny
E7państwa, to już miasto aHamburgDwa mi
E7liony mieszkańców i aZOO HagenbeckaPort naj
E7większy w Europie, zaabytki zburzonew czasie
E7wojny, dziś znowu zachwyacają człowiekaCzy ktoś
E7jeszcze chce wiedzieć coś na atemat HamburgaPrzewo
E7dniczka w tej sprawie anieźle oczytanaAle
E7tłum w autokarze sapytał jednocześnieGdzie sprze
E7daje Moszkowicz i gdzie ajeansy MontanaBo i
E7jakie zabytki, [ah]kiedy mamy WawelA tu
E7już sam Moszkowicz zaaprasza do rajuI ta
E7bliczka zachęca tu się amówi po polskuTu się
E7mówi jak u siebie w akrajuTu się
E7mówi po polskuTu się
amówi po polskuTu się
E7mówi jak u siebie w akrajuMnie nieste
Aty, niestety za sprawą sił chyba nieE7czystychLos podrzucił raz książkę o życiu znanego ar
AtystyKtóry
A7chociaż na scenie się wyżej odrywał od DziemiTo miał
Aprzecież tak samo jak E7ja dziury w każdej kieAszeni E7Ów pan
Apisał, że po to potrzebne pieniądze i E7sławaŻeby potem do rana, do świtu się pięknie za
AbawiaćAle w kraju żył takim, gdzie
A7inna gotówka i DnacjaMnie pie
Aniądze do spodu uEczyła wydawać inAflacja E7Tak więc
Aw dzień gdyśmy wszyscy na A7redzie stanęli u DceluMoim
Abyło pragnieniem by E7wpaść do któregoś z burAdelówZ oddali ten
Dżar neonów Aciągnie jak do E7piecaPa
Anienek nie ,Dwidać jeszcze, Ajakże to podE7niecaPrze
Aliczam więc Dkilka marek Auchowanych z E7trudemI
Awchodzę do Dbaru, a tam Asiedzą E7same ArudePachnące nie
Dsamowicie Atak jak róże E7cięteIch
Awłosy jak Ddawniej domy Aprzed majowym E7świętemWięc z
Amiejsca zaDmawiam jasne Ai zaczynam E7targA
Aone z uśDmiechem do mnie „ANajpierw E7fünfzig Amark”O żesz ty
I
Doni doszli Aaż do takich E7cen„Hej
Abarman, Deine piwo i Aauf E7wiederAsehen”Ulotki do
Dpornoshopu Amocno trzymam w EpięściNa
Aziemi tyDsiące innych Apod nogami E7chrzęściWięc
Awchodzę do naDstępnego Aby ponowić EpróbęA
Atutaj, wśród Dchudych Niemców Asiedzą Esame AgrubeEin, zwei,
Edrei, la la la la la, Ahoch, hochLudzie jakie one wszystkie
E7grubeTakie pełne, nalane jak dobre kuflowe z
AczubemKażda z nich jak rumiany bo
A7chenek, jak jesienna DrzepaAż ro
Azumiem tych Niemców, gdy E7mówią, że lubią poAklepaćWięc dosiadam do stołu z tą
A7myślą, że idę va DbanqueAż się
Anie chce uwierzyć, że E7one tez chcą fünfzig AmarkEin, zwei,
E7drei, la la la la la, Ahoch, hochWychodzę,
Dz postanowieniem, Akończę tę zaEbawęJuż
Alampy uDliczne więdną, Apora iść na EkawęA
Awszędzie w zieDlonych autach, Aich zielone EglinyWięc,
Ażeby przeDczekać, skręcam – Atu saEme blonAdynySiedzą przy
Dbarze, w szyku Arówno jak we E7wojskuI
Anagle, Dco ja słyszę – Amówi się po E7polskuATargować, to Djakoś głupio, Ajakoś nie wyE7pada„
ASłuchajcie dziewDczyny” – mówię – „AWpadłem E7tu poAgadać”Raz, dwa, trzy
Pojedziesz do Niemiec i przekonasz
EsięCo to jest robota, co rodzinny
AdomE ANajpopularniejsze piosenki Krzysztof Daukszewicz
- 11 McDrive
- 12 Zadupie
- 13 Płacz moja wodo
- 14 Dobranoc, Europo
- 15 Ballada pralnicza
- 16 Łódka Bols
- 17 Świąteczny kieliszeczek
- 18 Tak było tak
- 19 Świadek wesołego miasteczka
- 20 Śmierć satyryka




